poniedziałek, 30 stycznia 2017

MORO BOMBER


Cześć wszystkim! ☺ dziś chce Wam pokazać stylizację - prostą, taką, którą lubię najbardziej i w której na codzień czuję się najlepiej. Bluza, leginsy, adidasy - to jest to co lubię najbardziej. Nie jestem fanką wysokich butów, ale coraz częściej na nie spoglądam i mam zamiar za jakiś czas zaopatrzyć się w jakąś parę szpilek, bo możecie wierzyć lub nie - nie posiadam w swoim skromnym zbiorze obuwia żadnych butów na obcasie. Jakiś czas temu zachorowało mi się z racji tego musiałam przejść na dietę, więc od jakiś 3 tygodni przygotowuję same zdrowe rzeczy ☺W najbliższym czasie planuję dodać do tego jeszcze systematyczne treningi i jakoś wykorzystać tą moją dietę, której muszę się trzymać już niemalże do końca życia jeśli nie chce ponieść z tego tytułu jakiś poważniejszych konsekwencji. 
Strasznie dziś zmarzliśmy podczas robienia zdjęć. Pogoda ostatnio płata figle, wczoraj świeciło słoneczko i było pięknie a dziś niestety już wieje mrozem, lecz udało nam się zrobić kilka fajnych fotek! Miałam ubrane dwie kurtki bo było taki zimno, a chciałam Wam pokazać moją moro bomberkę, którą kocham jak własne dziecko! Na pewno nie nada się na tą pogodę co mamy za oknem lecz na późniejszy czas będzie w sam raz!
 Mam nadzieję, że teraz będę już systematycznie blogować i nie będziecie musieli czekać tak długo na świeże posty. Zapraszam do oglądania. 


zdjęcia Mój Misior

legginsy - new yorker | bobmer jacket - stradivarius | shoes - nike air force one | sunglasses - sammydress 



















Piszcie co myślicie, buziaki! ♥

4 komentarze:

  1. Śliczny kolor komina i cudowna kurtka. Sama bym taką bardzo chciała. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna stylizacja, niesamowite zdjęcia i piękna dziewczyna! uwielbiam taki styl :)
    zapraszam do siebie i do obserwowania, za wszystko się odwdzięczam, a wychodzę naprzód, by poszerzyć grono czytelników :)
    tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz mój podziw za umiejętność dopierania i noszenia leginsów. Nie wiem jak to robisz, że nie wyglądają na tobie jak obwisłe szmaty, strój na w-f ani rajstopy, do których zapomniało się dodać spódnicy. Moje próby noszenia tego typu odzieży zawsze kończyły się tragicznie... Nie jestem fanką prostego stylu, ale kurcze, podziwiam za te leginsy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz - każde dobre słowo i każdy hejt, wszystko motywuje do działania.